Winne wtorki: Cava
2011-10-17 735 Komentarze: 1

W dzisiejszym odcinku Winnych Wtorków pijemy Cavę! Przenosimy się więc do Katalonii po orzeźwiające bąbelki. Cava to wino musujące, robione metodą szampańską, czyli fermentacji w butelce. Produkowane prawie całkowicie z winogron zebranych w katalońskim regionie Penedes. Stosowane są tu białe odmiany: Macabeu, Paralleda i Xarel-lo. Dziś już także winiarze dokładają odmiany szampańskie, czyli Chardonnay i Pinot Noir. Lubimy Cavę, bo jest świetną alternatywą dla Champagne za rozsądne pieniądze. Wybierając butelkę na dzisiejsze "Wtorki" mieliśmy koncepcję, aby nie kupować produktu od gigantów, czyli Codorniu i Freixenet, ale z drugiej strony jednak kupić butelkę w masowym sklepie. Ponieważ bardzo lubimy wytrawne Cavy, tym razem chcieliśmy spróbować czegoś słodszego, a może i bardziej przystępnego smakowo dla większej liczby odbiorców. Słodszego też dlatego, że mieliśmy ochotę na świeże figi do wina. W Leclercu nabyliśmy Cava Demi Sec N.V., Vilarnau. Oko przykuła nam oszczędna etykieta i też niska cena - 31 PLN. A więc próbujemy!

Cava Demi Sec N.V., Vilarnau - to blend wspomnianych trzech tradycyjnych odmian z przewagą Macabeu. Wino przywitało nas wspaniałymi małymi, żywymi, delikatnie poruszającymi się ku górze bąbelkami, bardzo długo utrzymującymi się w kieliszku. Często Cavy mają dużą pienistość na początku a potem robią się dosyć płaskie. Tu mieliśmy prawdziwie szampańską perlistość. Nos słodkich jabłek, kwiatów akacji, z dodatkiem wytrawnego, trochę "rybiego" charakteru. W pierwszym smaku dostajemy przyjemną porcje słodyczy, a potem zostaje odrobinę lekko perfumowanej - lawendowej treści; zupełnie przyjemnej i zaskująco świeżo-kwiatowej a nie chemicznej. Ziołowy finisz. Bardzo mało oczywiste. Słodycz bardzo zrównoważona z kwasowością. Świetna faktura. Zdecydowanie podobało się nam! 87/100 Jeśli jeszcze raz spojrzymy na cenę, nie powinniśmy mieć wątpliwości, że naprawdę warto spróbować tej butelki.

Kupiliśmy świeże figi i już zdecydowaliśmy się podać sałatę z szynka Serrano i właśnie z figami, gdy w ostatniej chwili zmieniliśmy koncepcję. Figi były na deser a na pierwsze danie podaliśmy sałatę z łososiem marynowanym w listkach szałwii. Zdejmujemy skórę z filetów z łososia, upewniamy się, że nie pozostały w nich żadne ości i dzielimy rybę na grubsze paski ok. 3 cm długości. Marynujemy w oliwie z oliwek, soku z limonki oraz posiekanych listach szałwii około 30 minut w lodówce. Później smażymy partiami po 2-3 minuty rybę na zalewie z marynaty. Ma być usmażona, ale nie rozpadać się. Przekładamy cała usmażona rybę z powrotem na patelnię, dolewamy jeszcze łyżkę oliwy, dodajemy musztardę Dijon, cukier i podgrzewamy jeszcze chwilkę, mieszając aż smaki się połączą. Doprawiamy sola i pieprzem. Nakładamy gorącą rybę wraz z sosem z patelni na talerze z sałatą. Można posypać ziarenkami maku. Ryba nabiera ciekawego, orientalnego charakteru poprzez podobieństwo smaku musztardy do wasabi. Cava Demi Sec N.V., Vilarnau w połączeniu z sałatą z łososiem jest trochę osobnym bytem. Co prawda staje się lekko słodsza, ale w takim dobrym, szlachetnym stylu. Odświeża, pasuje do dania, ale nie ma tu jakiejś wielkiej synergii. Generalnie byliśmy zadowoleni :-)

Przeszukując literaturę natrafiliśmy na hiszpański deser z figami - figi z nadzieniem czekoladowo - migdałowym, który spodobał się nam z uwagi na połączenie gorzkiej czekolady z migdałami z delikatnym miąższem fig. Elementami deseru jest nadzienie do fig oraz sos, na którym położymy figi. Nadzienie przygotowujemy rozpuszczając gorzką czekoladę w miodzie i dodając do tej masy zmielone w blenderze migdały. W celu przygotowania sosu ucieramy żółtka z cukrem na gładką masę i odstawiamy do lodówki do stężenia. W tym czasie podgrzewamy śmietankę z cynamonem, odstawiamy do ostygnięcia. Później znowu delikatnie podgrzewając, dolewamy masę z żółtek intensywnie mieszając. Odstawiamy masę do ostygnięcia. Figi przekrawamy na krzyż i

umieszczamy nadzienie w środku. Wlewamy kilka łyżek sosu na talerz i układamy na nim figę. To naprawdę bardzo dobry deser. Niestety, delikatność smaku miąższu figowego ginie trochę w natłoku mocnego smaku czekolady z migdałami, a także słodkiego smaku sosu. Lepiej jest więc dać trochę mniej farszu i o jedną łyżkę sosu mniej, żeby dać szansę figom na lepszą prezentacje swoich walorów. Połączenie deseru z Cava Demi Sec N.V., Vilarnau okazało się kompletną porażką. Wino stało sie nieznośnie cytrynowe i wytrawne. Przeszkadzało w odbiorze deseru. Nie polecamy. Na koniec skosztowaliśmy samej figi i wtedy przy jej delikatności i umiarkowanej słodyczy wino znakomicie łączyło sie z owocem. Zostało nam jeszcze kilka, więc taką figowa sesję bardzo chętnie powtórzymy :-) - trochę jak truskawki do Champagne :-)

A&W

Nick:
Zdjęcie:
Temat:
Treść:
Wasze komentarze
AToumbaroursem
AToumbaroursem
2017-10-04 04:48Erectile Dysfunction Medications - Explaining Various Types a Man Can Use
Others can perform a hardon but cannot maintain it during sexual intercourse. Use these circumspectly however, because they may lower blood sugar, which is an undesirable effect that face men whose blood glucose levels are properly balanced.
Czas generowania strony: 0.022643s